(PAP) Obietnice władz federalnych po zamachu z 11 września o stworzenie lepszej łączności radiowej dla służb w USA pozostały niespełnione. Uderzenie huraganu Sandy obnażyło słabość systemów łączności w USA. Są one niekompatybilne ze sobą, niekompletne oraz bardzo łatwo ulegają awariom – stwierdzili eksperci Technology Review.
stwierdzili eksperci w magazynie Technology Review.
Eksperci zauważają, że do chwili uderzenia huraganu Sandy nie usunięto podstawowego problemu, który dał znać o sobie w czasie ataków z 11 września 2001 – policja i straż pożarna używają różnych systemów radiokomunikacyjnych, odseparowanych od siebie i bez możliwości wspólnej koordynacji działań i porozumiewania się. 11 września stało się to przyczyną śmierci strażaków, do których nie dotarło polecenia ewakuacji z WTC, bo zostało ono przesłane tylko siecią policyjną.
Podobne problemy interoperacyjności oraz słaba komunikacja pomiędzy różnymi agencjami rządowymi, odpowiedzialnymi za niesienie pomocy poszkodowanym, miały miejsce podczas uderzenia huraganu Katrina w Nowym Orleanie w 2005 roku.
Ponadto, według ekspertów, wszystkie sieci mają dwa podstawowe słabe punkty, które ujawniają się podczas każdej większej katastrofy. Pierwszy to zerwanie połączenia do stacji bazowej, drugi – przerwanie dostaw prądu, a co za tym idzie wyłączenie sporego obszaru z działania sieci.
Remedium na te problemy ma być powołanie nowej agencji rządowej First Responders Network Authority, w skrócie FirstNet, której podstawowym zadaniem ma być zbudowanie i utrzymanie ogólnokrajowej sieci łączności ratunkowej.Sieć ma pracować w technologii LTE 700 MHz, a jej budżet wynosi 7 mld USD. Według ekspertów 7 mld USD nie wystarczy na zbudowanieod podstaw sieci łączności dla służb na terenie całych USA. Konieczne będzie więc współdzielenie masztów stacji bazowych oraz części infrastruktury z komercyjnymi operatorami komórkowymi. I tu powstaje pytanie: Na ile taki system będzie niezawodny?
Wiadomym jest, że priorytety operatora komercyjnego są zupełnie inne od wymagań służb publicznych. Operatorzy komórkowi budują sieci radiowe dużej przepustowości w rejonach najbardziej zaludnionych, natomiast służby potrzebują stałej i niezawodnej łączności na obszarze całego kraju.
W Polsce sytuacja również nie wygląda dobrze. Dotychczas nie udało się zbudować Ogólnokrajowego Systemu Łączności Radiowej (OCSŁR) dla służb. Przetarg, prowadzony przez CPI w tej sprawie został anulowany rok temu. Czytaj: Przetarg OCSŁR oficjalnie unieważniony (tetraforum.pl).
Źródło: Technologyreview.com, PAP; Fot: flickr.com
Podobne artykuły:












