Select language:EnglishPolski

Partnerzy serwisu

MotoTRBO - cyfrowy system łączności radiowej 

Icom Polska-radiokomunikacja profesjonalna

http://hytera.com/

Odwiedź stronę oficjalnego dystrybutora w Polsce - ELEKTRIT

DGT Sp. z o.o.

Harris Corporation

Funkwer

Vertex Standard

Partnerstwo z Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Facebook

Współpracujemy z

Wyszukiwarka

Zapytaj naszego eksperta

Potrzebujesz niezawodnej łączności radiowej ale nie wiesz jaki system będzie najbardziej odpowiedni dla Twojej firmy lub organizacji?

Zapytaj naszego eksperta.

Udzielimy Ci porady, doradzimy rozwiązanie które będzie pasować do Twoich wymagań i budżetu.

 

Napisz lub zadzwoń do naszego eksperta:

tel. 602 72 32 62

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Felieton: Wielka Improwizacja

 

(Mieczysław T. Starkowski) Chleba i igrzysk! To mogło być dobre dla starożytnych. Ludzie współcześni mają trochę większe potrzeby. Obejmują one między innymi poczucie bezpieczeństwa. A państwo ma, za przeproszeniem, psi obowiązek nam je zapewnić.

 

 wielka-improwizacja-www

 

Za naszą wschodnią granicą toczy się wojna. Nie dajmy się bowiem otumanić ideologii politycznej poprawności. Nie mówmy eufemistycznie o jakimś konflikcie. Między dwoma gospodarzami może być konflikt o miedzę. Na Ukrainie działają obcy żołnierze, używa się tam ciężkiej broni, giną ludzie, a więc toczy się tam regularna wojna. Inne niebezpieczeństwo (potencjalnie) grozi nam ze strony Państwa Islamskiego. Mamy zatem prawo się obawiać.

 

Ale nawet gdyby nie chodziło o wojnę (powiedzmy – w przypadku większej powodzi), instytucjom związanym z szeroko pojętym bezpieczeństwem konieczna jest niezawodna łączność. A z nią mamy niestety w naszym kraju pewien problem. Poszczególne służby jeszcze jakoś sobie radzą. Z trudem, ale radzą. Gdy jednak dochodzi do bardzo dużego zdarzenia, zapewnienie współpracy (łączności) między nimi staje się ogromnym wyzwaniem. Służby wykorzystują bowiem różne technologie. Kiedy w sytuacjach kryzysowych musi z sobą współdziałać kilka formacji, utrzymanie łączności między nimi jest trudne, przyznają po cichu policjanci. W praktyce idziemy na Wielką Improwizację. Z reguły w powołanych ad hoc sztabach osoby kierujące poszczególnymi formacjami ratowników wyposaża się w radiotelefony którejś ze służb lub korzysta z pożyczonych radiotelefonów szefów lokalnych centrów kryzysowych. W tej sytuacji nie wiadomo: śmiać się czy płakać?

 

W krajach stojących cywilizacyjnie trochę wyżej ludzie mądrzy znaleźli już na to sposób. Opracowano koncepcję wydzielonego krajowego systemu łączności. I od lat wdrażają ją w życie.

W Polsce ma to być Ogólnopolski Cyfrowy System Łączności Radiowej. Niestety, nie potrafimy sobie z nim poradzić. Dlatego planujemy go bodaj od lat mniej więcej piętnastu, narażając się na śmieszność w całej Europie. Jesteśmy jedynym podobno krajem w Unii Europejskiej, w którym nie jeszcze takiego systemu. Faktycznie, sprawa nie jest błaha. Zdecydowanie przerasta naszych decydentów.

Stać nas na najdroższe
autostrady w Europie?
Stać nas na kaprys
w postaci stadionu za
2 miliardy złotych?
W takim razie stać nas
też na OCSŁR.

Przede wszystkim trzeba wybrać technologię. A jest ich przecież dużo. Najlepiej nadaje się jedna (czytelnicy RadioTech wiedzą oczywiście, która). Ale nie mówimy o niej głośno, bo ma być technologicznie transparentnie. Dlatego od lat wybieramy (?), nie mogąc się zdecydować. Ględzimy, unikając merytorycznej dyskusji.

 

Moim zdaniem warto wziąć przykład z Niemiec, gdzie został zbudowany największy system tego typu. Niestety, musi zapaść decyzja polityczna. Konieczne jest więc porozumienie narodowe ponad podziałami. Bo ta decyzja może być tylko jedna: tak, budujemy!

I na tym kończy się – chwilowo – rola polityków. Od tej pory trzeba ich gonić, bo nie mają nic do powiedzenia w tej sprawie. Później dyskutują już tylko eksperci. Następuje wybór technologii i opracowanie szczegółów technicznych. Potem parlament uchwala ustawę, a prezydent wbija pierwszą łopatę.

Kilka miesięcy temu nasz dobry rząd przypomniał sobie o wyborach. Przepraszam – o Systemie. Pani premierka wydała z tej okazji rozporządzenie powołujące międzyresortowy zespół, który będzie koordynował prace. W jego skład wejdą oczywiście przedstawiciele wszystkich kluczowych służb publicznych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne. Jak wynika z lektury rozporządzenia, ze względu na pilną potrzebę realizację projektowanego Systemu (uwaga: rząd dostrzegł pilną potrzebę), zespół ma przygotować szczegółowe informacje odnośnie technologii, finansowania i harmonogramu wdrożenia oraz możliwości wykorzystania OCSŁR przez poszczególne resorty. Niestety, MSW nie udziela żadnych informacji. System objęty został tajemnicą państwową?

 

Potrzebna jest wola działania i współpracy. Wiedza oraz wyobraźnia. I konsekwencja. Tylko tyle. I aż tyle. Oczywiście niezbędny jest jeszcze drobiazg. Parę groszy. No, cały wagon tych groszy. I to jest koronny argument przeciw. Nie stać nas – to najprostsze wytłumaczenie swojej niemocy. A ja pytam: stać nas na najdroższe autostrady w Europie? Stać nas na kaprys w postaci stadionu za 2 miliardy złotych? W takim razie stać nas też na Ogólnopolski Cyfrowy System Łączności Radiowej mający pomagać służbom w zapewnianiu nam bezpieczeństwa. A jak nie, to wróćmy do gołębi pocztowych.

 

Źródło: Magazyn RadioTech 3/2015, Fot: Teatr Wybrzeże.